• Wpisów:30
  • Średnio co: 66 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 09:33
  • Licznik odwiedzin:18 507 / 2076 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
nie mam na nic czasu, ciągle w głowie mi te matury... dziś przed ostatni ustny... juz wszystko mi sie w glowie chrzani...


Jakby problemów nie było mało to jestem jednostronnie skłócona z teściową w sensie takim, że nie odzywam się do niej, ale w sumie ona do mnie też nie to mnie bardziej cieszy...

uśmieszki typu ze jestem gruba, juz chyba wyszly z jej mody bo sie nie odzywa i nie patrzy sie ju na mnie <hura> ale dobił mnie tekst na jednym z demotywatorów który mówił że "facetem zwie sie ten ktory mierzy <180cm wzrostu a dziewczyna >55kg inaczej jestescie kurduple i grube pasztety" uważam, ze jest to nie fer w stosunku do kobiet ktore ważą np 60 ale są wysokie i maja idealna sylwetke i nie każda musi ważyć 55kg a nawet mniej bo u innych wychodzi anoreksja. Mnie osobiście to dobiło bo przy moim wzroście powinnam tyle ważyć... to ale cóż teraz gdy w piątek skończą mi się matury, zacznę ostro ćwiczyć od czerwca powracam na siłownie,a od września na basen co nie znaczy, ze nie bede tez plywac w lecie nad Zalewem w basenie... plany mam spore;

dieta 1000-1500kcal
plywanie rekreacyjne 3x7
siłownia 5x7
ćwiczenia w domu po 30min 7x7 lub 14x7 zalezy od czsu
w ciągu 4,5 miesięca mam szanse schudnąć może 15kg:>

w tedy bede ważyć 54 kg i nie bede grubym pasztetem...

po szpitalu ważyłam 66kg bylam taka "mała" tak sie cieszyłam, no ale jesc normalnie zaczelam i szybko 67...68.. istanelo na 69 padaka.... robie tak byle nie otrzec sie o 70 bo juz chryja ...



15kg w ciagu 4 miesiecy i kawalka to chyba nie jest zbyt duzo i efekt jojo nie powroci jesli nie rzuce sie na jedzenie;p
  • awatar ♥ annkiss♥: zycze ci powodzenia!!ja mam 20kg do zrzucenia....:/i tez o to walcze:) aby nas motywacja nieopuściła....
  • awatar Gość: oj wytrwałości ! :]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
nie wiem z czego się cieszą w tej piosence...


jutro matura z polaka, potem matma, angielski i wos rozszerzony

modle, modle i jeszcze raz się modle, o wynik pozytywny...

was tez prosze trzymajcie kciuki

....
 

 
Do oddania w dobre łapki, ma dopiero tydzień a za 3 miesiące możesz być tego stworzenia właścicielem!
 

 
naprawdę mam dość! 10 dni w szpitalu w tym miesiąc z głowy w szkole

Przystojni lekarze...
Tak!
Współlokatorzy na sali
Nie!

Ale jest pozytywnie teraz ważę prawie 66 kg
mam nadzieje ze waga się utrzyma
 

 
Wczoraj gadaliśmy o życiu...
o własnym nowym mieszkaniu... o pracy... samochodzie itd.. w końcu wyszedł temat ślubu, choć zawsze odkładaliśmy go na później bo zawsze były rzeczy bieżące ważniejsze no ale wczoraj kalkulując wydatki na ślub wyszło, że "najbidniej" zapłacimy 30tys zł.

30 tysięcy zł to kupa kasy! i pomyśleliśmy, że można byłoby zainwestować te pieniądze w nowe mieszkanie, te aktualnie sprzedajemy,+ kredyt (możliwy po ślubie) + te pieniądze co da nasza rodzina na nową drogę życia.

W zamian chcemy wybrać się na wypasioną podróż poślubną

wyglądało by to tak:
Ślub kościelny, w pięknej sukni z mnóstwem gości( bo nie muszę za nich płacić "od ławki" ) Fotograf który by wszystko uwiecznił, później po ceremoni udana sesja zdjęciowa i obiad dla rodziny, a wieczorem impreza w wynajętym klubie dla naszych gości ( bo wiekszość to nasi znajomi, gdyż mała jest nasza rodzina) a nastepnego dnia wyjazd w podróż poślubną

Jak to widzicie?
  • awatar nadmiarkofeiny.: nie, nie. to w sumie nic dziwnego. wręcz myślisz przyszłościowo, co Ci się chwali. ; )
  • awatar Zapraszam do mojego życia: no moja sprawa, ale chyba też tak może być? czy to raczej dziwne? :P:D
  • awatar nadmiarkofeiny.: w sumie to Twoja sprawa, ale ja jakoś nie wyobrażałabym sobie ślubu bez wesela, ale oczywiście to Twoja decyzja. ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
we wtorek pojechałam rano do szpitala z podejrzeniem wyrostka
a o 16 po poludniu już byłam na trakcie operacyjnym
operacja trwała 1,5godziny bo wyrostek był pod narządami umieszczony i przyklejony do otrzewnej. Ciesze się, że żyje.

Nieziemska radość z powrotu do domu
Zaraz potem chwila radości z tego, że ważę 68,7kg
eh...
no nic przez miesiąc obowiązkowo lekkostrawna dieta i zero ćwiczeń przez 3 miesiące

pozdrawiam i przepraszam, że nie odwiedzam was, ale tylko na chwile wchodze na bloga i zaraz uciekam

buzi;*
  • awatar nadmiarkofeiny.: no właśnie, trzymaj się tam jakoś i wytrwałości. ; )
  • awatar ohohoh: współczuję, ale życzę wytrwałości i powrotu do zdrowia:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Człowiek lepiej się czuje gdy jest chudszy nawet o ten kilogram. Gdy po urodzinach przytyłam 3kg stwierdziłam, że znowu jestem gruba, nieatrakcyjna i muszę coś z sobą zrobić.
Przypomniałam sobie, że wtedy tak bardzo schudłam gdy nie jadłam mięsa, chleba, makaronów, i ćwiczyłam... No więc czumu nie mogę zrobić tak znowu?

Zapisałam się wraz z narzeczonym na siłownię, taką zwykłą, osiedlową, nie jakąś renomowaną typu "Paco" , ale wszystko co mi potrzeba tam jest.

chodzę tam już drugi tydzień i naprawdę widzę zadowalające efekty

Schudłam 2kg i znów wróciłam do swoich wymiarów, nie ma niestety jeszcze 70kg ale 71 też mi tymczasowo odpowiada, Sądzę, że pod koniec miesiąca zejdę z wreszcie z przeklętej 7 i zacznę 6 !

Teraz czuję się o wiele lepiej, mimo, że na siłowni to w wiekszości faceci, a ze mną są tylko 5 dziewczyn i to nie zawsze, bo czasem jestem sama, ale lubię się spocić i nie obchodzi mnie co sobie pomyślą

Tydzień temu na sztandze wyciskałam 2.3kg x2 +7kg a wczoraj zaczęłam 3.4kg x2 +7 kg ) coraz lepiej i biust mi sie poprawił, mam jakiś okrąglejszy

Noo koniec tej eufori na dziś. Idę brać się za robienie Specjalizacji,bo cienko będzie;P

~wielki powrót mnie. ^^
  • awatar nadmiarkofeiny.: Ooo, miło, że wróciłaś. ; ) też kiedyś chciałam się zapisać na siłownię, ale jakoś brakuje mi czasu. a teraz nie widzę w tym sensu, bo jak będzie jeszcze nieco cieplej, to chyba zacznę biegać. ;D trzymam kciuki za dalszy spadek wagi. ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
poprzedni post był nieważny gdyż zamiast schudnąć ograniczając się to przytyłam i waga stoi... teraz waże 72,8kg((( zaczynam od teraz diete dukana...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
napadało tyle śniegu, trudniej się chodzi więc spalamy kalorie
Ubrałam się i z niechęcią poszłam na lekcje, dziś próbna matura z matematyki... siedziałam 3 godziny, jak nie zdam to się załamie;/

Wczorajsze święto... hmmm dla mnie jest praktycznie codziennie, no może nie w przypadku takim, że codziennie chodzimy do restauracji na drogie dania, a potem pijemy wino i kochamy się przez cały wieczór i noc,chociaż to ostatnie powtarza się dość często, ale ja nie o tym

jest gorzej niż myślałam, stanęłam dziś rano na wadzę a waga pokazała 71,7 kg więc postanowiłam strasznie pilnować się z dietą

a więc od 8 rano aż do teraz sączę jakiś jogurt 0%tłuszczu narazie głodna nie jestem, ale mam w zanadrzu zupe brokulową z blonnikiem no i jajka

muszę jeszcze projekt zrobić bo jutro bedzie się darło grube babsko chociaż nie powinna bo jutro tłusty czwartek, a jak przyjdzie z pączkiem!! to zabije

więc na dziś mam przeznaczone 500 kcal
zobaczymy co z tego wyjdzie...
buziaki;*
  • awatar nadmiarkofeiny.: też sądzę, że miłość powinno się celebrować zawsze, a nie raz do roku. ;) powodzenia z dietą i trzymam kciuki, żebyś zdała tą maturę próbną. ; )
  • awatar Gość: nie martw sie.u mnie 69,5 i stoi w miejscu cholera:/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
d*pa d*pa d*pa d*pa !!!
przytyłam

przez to, że tyle jadłam w czasie urodzin trochę po, za dużo słodyczy było w domu i nie mogłam się oprzeć

Ale nie ma ch*ja we wsi Biorę się za siebie od środy bo jutro walentynki a idziemy z ukochanym do restauracji... mam zamiar stosować diete 900-1000kcal i dodatkowo pic wodę z cytryną i pieprzem Cayenne
aktualnie ważę :71 kg 22 lutego chce osiągnąć 69kg i dodatkowo zrezygnuję ze słodyczy i alkoholu
będzie ciężko ale już po feriach, więc cały dzień w szkole to o jedzeniu nie będę myśleć

odezwę się w środę

Udanych Walentynek kochani
<3<3<3

Ps. Chciałam podziękować za życzenia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ahh dziś wreszcie moje 20ste urodziny nie wiem czemu ale strasznie się nie mogłam ich doczekać
Pieniążki od mamusi w prezencie a od Tatusia telefon a od narzeczonego dostanę coś jutro razem ze wszystkimi na imprezie ciekawe czym mnie jutro zaskoczą ) nie mogę się doczekać, a dodam,że ciasto zajebiste mi wyszło (rafaello na herbatnikach) no krokiety tez niczego sobie;P oby pizza sie udala;p no i alkoholu w chuj, że tak brzydko powiem mam więc impreza musi być udana

z dieta zaczynam za 2 tyg, od silowni, wiec narazie zawiezszam bloga.
trzymajcie sie i do chudego;**
  • awatar nadmiarkofeiny.: lepszego niż najlepsze. ; ) i ej, nie musisz przecież od razu zawieszać bloga. aha, no i udanej imprezy jutro. ;D
  • awatar I can do it !: Wszystkiego co najlepsze! Zapraszam na mojego bloga z recenzjami ! Miłego czytania !
  • awatar founnd: stoo lat :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
sukces!
mimo, że moja waga nie zmieniła się i w ogóle nie pilnowałam diety, chciałam się pochwalić, że teściowa też zauważyła,że schudłam, ale dodając,że wyglądałam jak pyza.. pomijając ten fakt jestem szczesliwa
za 2 dni moje urodziny a za 3 impreza

buziaki;*
  • awatar Katerinaa: Wierze w Ciebie dziewczyno. Nie poddawaj sie :)
  • awatar nadmiarkofeiny.: wredna kobieta z tej Twojej teściowej, ale jeżeli ona zauważyła to serio musi być dobrze. oby tak dalej. ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
ja pierdole!!
nie moge się ograniczyć
znowu wpierdoliłam za dużo
frytki za 700 kcal
załosne...
zupka chińska 320 kcal
1020 łeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
dzisiaj:
śniadanie 200kcal
Obiad: 200kcal
Kolacja: 800kcal( same słodycze)
razem: 1200 kcal

Pyrym pym, lista muzyczna utworzona, będzie co słuchać
zakupiłam w biedronce PinaColadę ale słodziutka mm będzie w sam raz do ciasta, albo jak się coś słodkiego chce

wzięłam kąpiel, tabletkę i mogę iść obejrzeć coś ciekawego w telewizji.

buziaki chudzinki
 

 
moja piękna kotka, wróciła dziś dopiero po 11 o to z tym kocurem, piękny to on nie jest, ale gwałciciel z niego i pewnie trzeba sie spodziewać nowych małych kociątek ehh

Dziś mnie poniosło obiad zjadłam w kfc nie chce dzis liczyc kalorii wiec tyle po mnie buziaki
 

 
Na szczęście nie mam takiego problemu jak niektórzy z was, że rodzice karzą wam jeść i ciągle nagabują z tego powodu.
Dziś mój fiance powiedział,że jest mnie coraz mniej no to się ucieszyłam, bo wczoraj wcale tak dużo nie zjadłam w jakiś 800kcal powinnam się zmieścić więc spoko

Czeka mnie dziś sprzątanie;> ale mam lenia...
Do urodzin zostało 10 dni, nie mogę się doczekać chociaż przyniosą one sam smutek dużo gotowania, i już nie będę NASTOlatką smutne, prawda?

Wczoraj dzień był do dupy. Wszystko szło nie tak, na szczęście ten dzień nigdy nie powróci!

Kot nie wrócił na noc, przy -10 stopniach mam nadzieje, że nie zamarzł;/ Jak wróci to mu dupy nakopie i przytulę bo strasznie tęsknie

Pozdrawiam chudzinki!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Byłam dziś na zakupach i kupiłam sobie torebkę taką jak na zdj. Tylko, że brązową; będzie w sam raz do moich butów (z zeszłego roku)oczywiście zamiast niebieskiego jest brązowy Ale to tak do zeszłej kolekcji, na wypadek jakby nic ładnego nie było tej wiosny, chociaż w to nie wierze

dzisiejszy bilans:
Śniadanie: naleśniki z serem (mniam) 400kcal
Obiad: Znowu ulubiona kasza z sosem(pycha) 400kcal
Kolacja: zupka chińska 300kcal

razem: 1100 kcal
Jest źle..
muszę się ograniczyć, jutro zmieszcze się w 800

lista zakupów na 20ste urodziny zrobiona, trzeba tylko czasu by pójść i je zakupić
Postanowiłam,że będą krokiety z barszczem czerwonym, pizza, sałatka jarzynowa, kanapki, ciasto, czipsy, orzeszki, paluszki no i kupiłam wieelką butle szampana Dorato i oczywiście ten normalnych rozmiarach Jeszcze nakupić wódki i wina i będzie impreza gotowa;p wydaje mi się,że jak na 10 osób to żarcia będzie wystarczająco, ale jeśli macie jakiś pomysł co mogę zrobić jeszcze do jedzenia
  • awatar ASØMIA: dodała bym coś słodkiego ;D hmm.. zapytałaś mnie czy ja jestem na jakiejś diecie..hmm staram się jeść do 1000 kcal dziennie. W tym nie jeść białego pieczywa no i oczywiście słodyczy. Wszystko do godziny 16-17 ..ćwiczę tak często jak mogę.. a to i tak nic nie daje ; /
  • awatar Rufles is a champion..: waga jest nieważna ! Ładne zakupy :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Na śniadanie, mnie mdliło więc zjadłam pół chleba z serkiem białym, szczypiorkiem i ogórkiem ok. 100kcal
Na obiad: zjadłam 5 cukierków "michałki" 389kcal i 3 "krówki" 120 kcal
Na kolacje: 2 naleśniki 339kcal

dzień na słodko; razem: 948 kcal

Kolejny raz z psem do weterynarza idę, tym razem ostatni raz opuchlizna zeszła, ale dziury zostały, cóż zrobić, ludzka głupota nie zna granic...

Mój narzeczony ciągle się uczy do egzaminów; aż mi go szkoda, bo naprawdę ciężko pracuje, ale są efekty bo 5 przynosi nie mogę się doczekać kiedy skończy studia, te półtora roku które mu zostały ciągną się w nieskończoność i jakby stoją w miejscu. A po skończeniu studiów będzie weselicho

w wakacje będziemy wszystko zamawiać, ale tak mi się nie chce,że szok do kościoła tyle trzeba chodzić, a ja tak nie lubię na siłe;p co innego niedziela, święta; inna sprawa, a nie latać, szukać, omawiać tragedia...

Do wakacji chcę ważyć bynajmniej 62kg ale do ślubu chcę jakieś 55 mój nowy plan

Dziś stanęłam na wadze i chciałam się dowiedzieć ile moje cycki ważą i poprosiłam P. aby mi potrzymał hehe wziął w ręce i przytrzymał i okazało się że ważą 2 kg straszne ale lepiej się czuje jak mam bagaż ze sobą zawsze mogę powiedzieć,że to cycki
Ale nie ma opierdalania się i trzeba coś robić bo już luty się zbliża i na siłownie iść trzeba!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
tak zważyłam się i jest! kilogram mniej
dzisiaj jeszcze nie wiem co zjem, bo od 8 jak wstałam to jeszcze nic nie zjadłam, a trzeba coś wymyślić

co do oleju rycynowego, nic nie pomógł, nie mogłam się wypróżnić tak jak chciałam więc nie polecam picia takiego świństwa

Zmierzyłam się też przy okazji i chciałam powiedzieć, że jak od grudnia zaczęłam się odchudzać to na samym początku miałam:
Talia: 85cm
Udo: 62cm
Biust: 104cm
Biodra: 104cm
waga:75kg

Po tych całych zabiegach odchudzających od grudnia aż do dziś postanowiłam się znów obmierzyć i o to efekt:

Talia: 77cm
Udo: 59cm
Biust:94cm
Biodra: 100cm
Waga: 70kg
O dziwo cycki mi nie zmalały(dzięki tabletkom anty) jedynie tłuszcz na plecach się zmniejszył
Bardzo mi też pomagają masaże z oliwy z oliwek dzięki którym nie mam takich wielkich rozstępów, fajnie też działa piling z miodu lub cukru a nawet z kawydo tego stosuję slim extreme 3D Antycellulit (Eveline) i obwijam się folią hehe efekt rozgrzewający powala, ale działa, bo skóra jest delikatna
  • awatar ♥ annkiss♥: gratulacje i powodzenia:)
  • awatar ASØMIA: gratuluje takich efektów.! szkoda że u mnie tak nie idzie .. ; /
  • awatar Gość: całkiem sporo centymetrów ubyło :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
(...)I zakupiony, nowy piękny, Samsung Galaxy Y
Można dyktować słownie smsa więc nie muszę się męczyć z dotykową klawiaturą

Śniadanie:
serek wiejski light i bułka z dynią 200 kcal
II śniadanie:
cheeseburger 300kcal
Obiad:
Ryba, ziemniaczki i surówka 350kcal
Kolacja:
nic
razem: ok. 850 kcal

<brawo> jutro z ciekawości się zważę

aa... wzięłam olejek rycynowy, co za świństwo, chce mi się rzygać,chociaż pisali, że to działa w drugą stronę... wzięłam jakąś godzinę temu i nic! masakra... obym w nocy nie musiała latać. bleh bleh

  • awatar ♥ annkiss♥: po co ten olejek?sorry bo nie jestem w temacie,a pytam z ciekawości:)
  • awatar Lady Mag: Ale po co Ci cos na przeczyszczenie zebys znowu byla glodna ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Byłam dziś z przyjaciółką na zakupach, tak szkołę sobie odpuściłyśmy więc można było troszkę poszaleć
na gadaniu się skończyło, więc kupiłam tylko kosmetyki.
Najgorsze jest to, że wszystko mi się pokończyło!
pasta do zębów, szampon, dezodoranty, maszynka...
a kupiłam sobie depilator po to by leżał w szafce
No cóż, wydałam ok. 50zł i postanowiłam zajść jeszcze do apteki i kupiłam olej rycynowy, mówiłam, że na włosy i cerę, ale chodziło mi o przeczyszczenie spróbuję jutro jak wrócę ze szkoły i zdam relacje jak wrócę z toalety

Mamusia z Tatusiem chcą mi kupić nowy telefon. gdyż moje 2 się zaczynają psuć! nie dobrze:/

LG Swift bateria siada i ekran mu brzydko zarysowałam
a Samsung Delphi przestaje działać dotykowy ekran

więc jutro idziemy po nowy telefon Samsung Galaxy Y albo Galaxy mini
Jutro mam tylko pracownię więc jak zwykle będę się opierdzielać

Dziś zjadłam śniadanie w KFC ale spokojnie, tylko b-smarta z longerem
i mam zamiar skoczyć do biedronki po serek wiejski light z bułeczką z ziarnami ale to chyba na samą kolację zjem, jak wrócę od weterynarza z psem, mam nadzieje, że to będzie ostatni raz

dzisiaj liczę
śniadanie: 500 kcal
Obiad: bez obiadowo, bo nie mam czasu na jedzenie
Kolacja: serek wiejski light z bułeczka ok.250kcal
razem: 750 kcal
i nic więcej jeść nie będę

Pozdrawiam
  • awatar gossip♥: sliiczna
  • awatar nadmiarkofeiny.: haha, ja nawet jak się staram uczyć mapy to niespecjalnie mi to wychodzi, więc to sobie już dawno odpuściłam ;D
  • awatar nadmiarkofeiny.: haha, mi taka wiedza z geografii również by starczyła, ale jednak pan wymaga ode mnie nieco więcej. ;D i z wielką chęcią bym sobie też teraz takiego b-smarta zjadła ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jak to możliwe, że wypuszczałam w nocy kotkę biało-czarno-brązową, a na moim balkonie czeka czarno biały kocur?:>
Wszystko jasne, moja kotka ma kochanka
oby mi z brzuchem do domu nie przyszła

Dzisiejszy bilans zapowiada się w porządku w porównaniu do wczorajszego:
śniadanie: było bez śniadania, bo siadłam przed komputerem i zaczęłam podjadać prażynki, ale parę zjadłam więc jakieś 100 kcal.
obiad: zjadłam kaszę z sosem pieczarkowym, zjadłam cały woreczek mam jakąś manie ostatnio na tą kaszę więc około 400 kcal.
kolacja: paluszki rybne smażone na oliwie z oliwek : ok. 250kcal
razem: 750kcal.
podobno śniadanie to jedyny posiłek który spalamy w całości i powinno ono być nawet do 900kcal :O
byłam w szoku, w takim razie obiad powinniśmy jeść z samego rana

ogólnie jestem zadowolona z tego bilansu bo jeszcze cały czas ćwiczyłam ostro więc jak na kalkulatorze spalania kalorii jestem 400 kcal lżejsza

Dziękuje wam za wsparcie, w poprzednich komentarzach Moja mama też mi tak radziła, abym też parę rzeczy powiedziała "nieświadomie" No ale póki z nią mieszkam nie chcę specjalnych awantur tylko subtelne sugestie

Buziaki
  • awatar nadmiarkofeiny.: Ooo, ładnie Ci dzisiaj poszło ! ; ) jak tak dalej pójdzie to teściowa nie będzie miała nic do gadania szybciej, niż przypuszczałaś. ; *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
a raczej przyszła teściowa, los chciał, że i z nią musieliśmy zamieszkać, ale tylko do ślubu potem nie ma innej opcji i mieszkamy samodzielnie!

Przychodzi zadowolona z pracy, chwali mi się jakie sobie zajebiste bluzeczki kupiła ( dodam,że teściowa jest w rozmiarze S/M ) no i jedną kupiła w rozmiarze 40. ale na nią no ZA DUŻA jest... i oczywiście pyta się mnie czy mi się taka bluzka podoba, nie wiedziałam jak grzecznie powiedzieć, że w życiu bym jej nie założyła no ale przyłożyłam ją do ciała, a ona, że za mała będzie, a ja, że no w piersi mi będzie obciskać, a ona no a na mame? (czyli moją) a pochwili dodała, a nie... ona TEŻ GRUBSZA...
dodam, że moja mama wcale nie jest gruba, nosi rozmiar 40 ale jest wysoka, wyższa ode mnie i to sporo...

Nie wiem co o tym myśleć znów poczułam się jak grube dziecko, które dotychczas cieszyło się z utraty paru kilogramów, przysłonił mi widok, grubej, sapiącej z minimalnego wysiłku nastolatki.

Chce mi się płakać, ona nawet nie zauważyła, że schudłam, chociaż bratowa powiedziała, że schudłam tyle,że rzadko mnie widzi, a ona w sumie też nie za często bo nie wychodzę z pokoju póki ona do roboty nie wyjdzie.

mijamy się ciągle, ale mogłaby sobie takie uwagi darować.

kiedyś też przymierzała jakiś kostium i pyta się mnie czy dobrze wygląda, na to ja, że tak , świetnie jest! ( a co miałam powiedzieć) a ona noo jak dla osoby chudej takiej jak ja...
no prosze was... a czy ja mówiłam, że kurde szkoda, że ja się nie zmieszcze? błagam, wpadam w taką złość, że nie kontroluję pisma.

szkoda tylko, że mój narzeczony jest głuchy na matki komentarze, a do teraz nie wiem czy ona jest taka głupia i nie wie co sama mówi, czy po prostu chce mi dogryźć, że jestem gruba;/

jak Boga kocham, taki impuls, tak mnie zabolało jak nie wiem, piszę to i mi łzy lecą, zagłodze się na śmierć, mam dosyć jak mnie ludzie postrzegają, KONIEC!
  • awatar Gość: hi!!!
  • awatar MANGO#: Pewnie nie przejmuj się bo szkoda tylko nerwów! przy okazji dziękuję za pozytywny komentarz i wpadnij ocenić mojego bloga http://mango-modazmango.blogspot.com/ MANGO :-)
  • awatar Gość: Nie przejmuj się tym ;) Zazdrości Ci wieku i tyle. Następnym razem możesz jej powiedzieć, że Ty zawsze możesz schudnąć, a ona już raczej młodsza nie będzie. Albo sobie coś przymierz i powiedz, jak to super ma młodych osobach wygląda, jednak młodość się rządzi swoimi prawami. Niech wie, że Ty też coś na nią masz :) A w końcu pewnie dopniesz swego i osiągniesz wymarzoną wagę, więc wykorzystaj to wkur**nie na walkę :)! Jak to kiedyś śpiewało WWO "Nienawiść obróć w siłę"!!! Pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Mi też się porządny wpier... należy bo dopuściłam się grzechu!! i to wielkiego!

CO dziś zjadłam?
płatki kukurydziane z mlekiem 229 kcal
kasza gryczana z sosem 200kcal
i... czipsy.. 550kcal
razem 979 kcal

polowe więcej tego co planowałam, a to wszystko przez mojego, niedobrego chłopa! kto kazał mu czipsy przynosić do domu?

Nie umiem wymiotować nawet jak palca włożę do gardła, bo mnie to nie brzydzi (wiem dziwne) a senes mi się skończył, porażka...

za kare ćwiczyłam z Jillian level 2 bo tydzień temu skończyłam 1, może z 100 kcal spaliłam nie wiem, brzydzę się sobą, jutro będę tylko o wodzie, a jak będzie mi się chciało jeść to pójdę spać albo bulion wypije. i tak jutro nie mam nic do roboty.

ważenie zrobię w piątek, zobaczymy co to będzie.

spójrzcie, jak kalorie lecą szybko jak się je coś na maxa niezdrowego przecież inne rzeczy aż tak nie tuczą... załamka...
  • awatar Gość: No właśnie, jutro będzie lepiej :) każdemu się zdarzy taki "niedobry" dzień ;)
  • awatar Callay: Jak jest coś na maxa nie zdrowe to strasznie te kalorie lecą, a najgorsze to że zazwyczaj jest to przepyszne. Nie jest tak najgorzej, jutro bedzie lepiej :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wstałam, Wpuściłam rano kota do domu, dałam mu jeść.
wzięłam 2 rutinoscorbiny, gumę do żucia i chyba zaraz idę na śniadanie.

Miałam straszny sen, byłam u mojego ginekologa, a on mi plombował zęba straszne, ni z gruchy ni z pietruchy do tego jakieś kartki się drukowały z pikantnymi wyznaniami lekarzy na temat pacjentek! było dziwne, bo jeszcze sama to czytałam. Nic dziwnego, że w sobotę wstałam o 8 rano
A wam co się dzisiaj śniło?
  • awatar safina: haha no niezły ten twój sen :)
  • awatar Gość: No właśnie wiem ;) ale mam nadzieję, że tym razem będzie mi się śnić coś o wiele przyjemniejszego :)
  • awatar Gość: Dobry pomysł z tym bulionem, spróbuję ;) A co do snu, to mi się śniło, że byłam z Justinem Bieberem :/ masakra jakaś ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wstałam o 8:15 gdyż miałam iść do szkoły, około 8:50 stwierdziłam, że to nie ma sensu.

Śniadanie: jogurt pitny 0%tłuszczu i bez cukru 250g. 102 kcal
Obiad: pół makreli 138 kcal
Kolacja: sałatka owocowa około 250kcal

razem:490 kcal.

Zbliżają się moje 20 urodziny, chce wyglądać naprawdę dobrze i mam zamiar kupić jakiś nowy ciuch (liczę na mniejszy rozmiar) zobaczymy jak się wszystko sprawdzi. Czuję się o wiele lepiej jak mam was, moje kochane, buziaki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Całą noc modliłam się o to by nie dać plamy zaraz pierwszego dnia diety. Jest 14;45 i daję rade!

Nie poszłam dziś do szkoły, bo musiałam z psem do weterynarza iść i musiałam jechać do rodziców którzy mają tego psa, no ale nie dadzą rady sami z nim pójść, a ich biedny piesek został pogryziony przez Amstaffa i teraz trwa długie leczenie.

Napiszę wieczorem ile udało mi się zaoszczędzić kalorii
Pozdrawiam cieplutko w ten mroźny dzień
  • awatar Necia ♥: Trzymaj się :* Dziękuję za kom. Dodam cię do znajomych i obserwowanych :D
  • awatar Gość: To jeszcze nic nie jadłaś ? ;)
  • awatar gossip♥: trzymaj się;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

loooves12
 
calyswiat
 
ja schudłam z 72 do 64 w 9 dni. Ale to nie można nic jeśc tylko pic taką miksture! zobacz na google.
  • awatar ♥ annkiss♥: o kurcze toż to dieta cud:) nie dziwie sie.... sama woda z cytryną:)hihi.. jak przeżyć te diete?:) nie no żartuje...jak bede naprawde zdesperowana a waga bedzie stała w miejscu to spróbuje:) stronke zapisałam:)dziex
  • awatar Zapraszam do mojego życia: Tą dietę poleciła mi " I want to be skinny" więc napisz do niej osobiście:)
  • awatar gossip♥: ej, a w ogóle jak juz zakończę tą diete, to może być nagle wzrost wagi czy coś?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Wszystko zaczyna się w głowie, mówią...

Nie kontroluję tego, czuję się winna.

Czuję wstręt do siebie...

a gdy zjem, mam ochotę się... zabić

Nie mam emocji, strachu, obawy przed czymś o mnie może zabić? a jedyną myślą jest dążenie do perfekcji... jedynej, niepowtarzalnej, wyjątkowej.

Od małego wyśmiewali się ze mnie, że jestem gruba, żartowali sobie, że nie jestem taka ruchliwa jak inne dzieciaki, nawet wychowawcy, smutno mi było, ale to prześladowanie zostawiło ślad w mojej psychice.

Później było tylko gorzej, szczupłe koleżanki wywyższały się, chodząc jak modelki, a ja gdzieś zgarbiona w tyle za nimi... zawsze mówiłam, że dość to się musi zmienić, mama mówiła " ciągle jesz i jesz brzuch ci taki wystaje, gdzie to taka młoda dziewczyna a brzuch jak w 9 miesiącu" czułam się gorsza od wszystkich, zawsze miałam wrażenie, że czegoś mi zabraknie, że tego już niedostane nigdy, muszę mieć to teraz, już!

Gdy mam już 19 lat i poznałam naprawdę cudownego chłopaka, z którym postanowiłam zamieszkać i przyjąć jego oświadczyny, myślałam że się zmieniłam, ciągle powtarza mi jaka jestem cudowna, a ja spoczywam na laurach i 2 kg rocznie mi przybywa zaczęłam w od 68 kg i co rok 2 kg dochodziły aż doszło do 74, a do tego gdy sporo zjadłam nawet było 76, przy 168cm wzrostu.

w grudniu 2011r wzięłam się za siebie zaczęłam ostro ćwiczyć i stosować dietę schudłam 4kg to mało wiem, ale nie poddaje się. Jutro zaczynam ostrzejszą diete i więcej ćwiczeń nie poddam się chce być lekka, zwiewna, uda mi się!
  • awatar Zapraszam do mojego życia: dzięki tylu dobrym osobom wspierających mnie czuje się silniejsza :) dziękuje wam bardzo :*
  • awatar ♥ annkiss♥: szczerze to moim zdaniem mama powinna cie wspierać... a nie w pewnym sensie wyśmiewać:/ nie przejmuj sie,nie patrz na innych. mnie inni nie interesują,wazne jak ja czuje sie w swoim ciele:) wszystkiego dobrego i powodzenia:)
  • awatar Lady Mag: Najwazniejsze zeby osiagnac cel :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›